Wał przegubowo-teleskopowy przenosi moc z ciągnika do maszyny także na zakrętach. Gdy kąt między nimi rośnie, zwykły krzyżak przestaje wystarczać. Wtedy w grę wchodzi przegub szerokokątny.
Dlaczego zwykły krzyżak ma swoje granice
Klasyczny wał WOM ma na obu końcach pojedyncze krzyżaki. Taki układ dobrze pracuje przy niewielkich kątach, czyli wtedy, gdy ciągnik i maszyna jadą mniej więcej w jednej linii. Problem zaczyna się przy ostrym skręcie na uwrociu.
Pojedynczy krzyżak pracujący pod kątem nie przenosi obrotów równomiernie. Wałek po stronie maszyny raz lekko przyspiesza, raz zwalnia, i to dwa razy na każdy obrót. Przy małym kącie te wahania są pomijalne. Przy dużym rosną szybko, a razem z nimi drgania, hałas i obciążenie łożysk igiełkowych.
Dlatego w zwykłym wale ważne jest, by kąty na obu przegubach były zbliżone. Wtedy nierówności się znoszą. Jeśli jednak jeden koniec musi pracować pod dużo większym kątem niż drugi, równowaga znika. Długa praca w takich warunkach skraca żywotność krzyżaków, widłaków i samej maszyny.
Dwa krzyżaki i element centrujący – jak to działa
Taki przegub to w praktyce dwa krzyżaki połączone wspólną obudową, tzw. widłakiem podwójnym, oraz mechanizm centrujący z piastą. Element centrujący pilnuje, żeby kąt był rozłożony po równo na oba krzyżaki. Dzięki temu prędkość obrotowa po obu stronach pozostaje praktycznie stała, nawet przy dużym załamaniu wału.
Przegub tego typu montuje się na tym końcu wału, gdzie kąt pracy jest największy. W większości zestawów jest to strona ciągnika, bo to dyszel i zaczep wyznaczają punkt, wokół którego maszyna skręca. Drugi koniec ma wtedy zwykły krzyżak, który powinien pracować pod niewielkim kątem.
Producenci wałów podają dla przegubów szerokokątnych dopuszczalne kąty chwilowe sięgające kilkudziesięciu stopni. Spotyka się wersje o różnym zakresie, m.in. 50-stopniowe. Ważne rozróżnienie: kąt chwilowy, dopuszczalny na krótko podczas zawracania, to nie to samo co kąt ciągłej pracy, który powinien być znacznie mniejszy. Konkretne wartości zawsze podaje instrukcja wału i maszyny.
Kiedy taki przegub jest potrzebny
Szerokokątne rozwiązanie stosuje się przede wszystkim w maszynach zaczepianych, które ciągnik ciągnie za sobą i które pracują także podczas skrętu. Przykłady to:
- przyczepy samozbierające i prasy zwijające lub kostkujące,
- opryskiwacze przyczepiane z pompą napędzaną od WOM,
- wozy paszowe i rozrzutniki,
- kosiarki i inne maszyny zaczepiane bocznie, w których geometria zaczepu wymusza duże załamanie wału.
Jeśli maszyna fabrycznie ma wał szerokokątny, nie powinno się go zastępować zwykłym. Odwrotna sytuacja też wymaga ostrożności. Sam przegub o zwiększonym kącie nie zastąpi zdrowego rozsądku przy zawracaniu, a przekroczenie kąta dopuszczalnego grozi uszkodzeniem elementu centrującego i osłony.
Smarowanie, obsługa i dobór części
Wał z takim przegubem ma więcej punktów smarowania niż zwykły krzyżak, bo oprócz dwóch krzyżaków smarowania wymaga także element centrujący. Częstotliwość i rodzaj smaru określa producent wału, a w nowszych konstrukcjach odstępy bywają dłuższe niż w starszych. Nie należy ich wydłużać na własną rękę.
Kilka zasad, które warto stosować przy każdym takim wale:
- Smarowanie zgodnie z instrukcją, z uwzględnieniem wszystkich smarowniczek, także tych schowanych pod osłoną.
- Kontrola luzów na krzyżakach i piaście centralnej przed sezonem.
- Sprawdzenie, czy osłona obraca się swobodnie i czy łańcuszki zabezpieczające są przypięte.
- Utrzymanie właściwego zachodzenia rur teleskopowych, aby wał nie rozsunął się na zakręcie ani nie dobił przy podjeździe.
- Wyłączenie WOM przy manewrach wykraczających poza dopuszczalny kąt, na przykład przy ciasnym zawracaniu na placu.
Ślady przegrzania, stuki przy skręcie czy wyraźne bicie wału to sygnał, że element centrujący lub łożyska krzyżaków są zużyte. Zwlekanie z naprawą zwykle kończy się wymianą większej liczby części.
Przy naprawie trzeba znać dokładne wymiary: rozmiar krzyżaków, średnicę i typ rury profilowej, a także końcówkę z frezem pasującą do wałka odbioru mocy w ciągniku lub w maszynie. Dwa przeguby o podobnym wyglądzie mogą różnić się kilkoma milimetrami, co wyklucza zamienność.
UPG Poland, bezpośredni importer części układów napędowych z magazynem pod Warszawą, prowadzi osobną kategorię przeguby szerokokątne do WOM. Znajdują się w niej kompletne przeguby dwukrzyżakowe z końcówkami 1 3/8″ i 1 1/2″ pod rury typu cytryna lub trójkąt, piasty przegubów w kilku rozmiarach oraz podkładki tarczy piasty centralnej. Obok są podkategorie z elementami przegubów, zestawami naprawczymi piast centralnych i przegubami 50-stopniowymi. Sklep zaznacza, że każdy przegub ma inne wymiary, dlatego przed zamówieniem należy porównać jego specyfikację techniczną z częścią w maszynie.
Dobrze dobrany i regularnie smarowany przegub szerokokątny pozwala pracować płynnie także na uwrociach. Źle dobrany albo zaniedbany szybko daje o sobie znać, zwykle w najmniej dogodnym momencie sezonu.
Artykuł sponsorowany